redakcja@top25snuff.com
gg: 5100723
fbde5237d004e87f1b284f362bfe6a35.jpg

41 Elephant Indian White Hot

FilekFilek   Kwiecień 26, 2010  
 
0.0
 
3.5 (9)
49330   0   0   0   0   1

Recenzje użytkowników

9 reviews

 
(2)
 
(3)
 
(2)
 
(2)
1 star
 
(0)
Ocena ogólna 
 
3.5
 
3.4  (9)
 
4.0  (9)
Access restricted to members. To continue register or
Powrót do pozycji
9 rezultat(y) - wyświetlane 6 - 9  
1 2  
Sortowanie 
 
Ocena ogólna 
 
2.2
Ocena smaku 
 
2.0
Ocena opakowania 
 
3.0

White elephant

Miałem okazję spożyć dosyć świeży egzemplarz 'Białego Słonia'.
Potwierdzam legendy, które krążyły o mocy tego specyfiku. Mam poważne wątpliwości, czy do produkcji tej tabaki został użyty tytoń - ma konsystencję gipsu, jest pylista, sucha,o biało-burej barwie.
zażycie - nawet po małej ilości odrzuca do tyłu, powoduje(przynajmniej u mnie) kaszel, czyści nos brutalnie, zostawiając po sobie odór chloru(pamiętam raz na basenie zakrztusiłem się wodą - podobne wrażenie miałem po 'Słoniu').

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
-dla kolekcjonera - obowiązkowa pozycja!
-sponiewiera bardziej niż Red Bull i Spartan GH, co zasługuje na słowa uznania
-ilość. puszka 30 gram, ale...
Minusy Tabaki
-...jest tak bezpłciowe i biedne że początkowo odstrasza (mi przypomina stare bollywoodzkie produkcje)
-jest jej za dużo (chociaż gdyby uznać to za inwestycję w przyszłość to jest to bez wątpienia zaleta)
-konsystencja
-pylistość
-brak jakiegokolwiek aromatu (chyba że ktoś kocha zapach chloru)
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
Ocena ogólna 
 
3.0
Ocena smaku 
 
3.0
Ocena opakowania 
 
3.0

41 Elephant Indian White Snuff

Dziwnie się czuję zażywając po raz kolejny "mityczną" tabakę znaną wśród wielu for internetowych jako "biały słoń". Jego mityczność polega w głównej mierze na fakcie, że wiele osób uważa, że jest to niesamowita tabaka, która została stworzona tylko z ziół, czyli zupełnie bez tytoniu. Czyżby niesamowita namiastka tabaki z Indii? Dziwnie się czuję z zupełnie innego powodu. Pamiętam, że kilka lat temu zarzekałem się, że 41 Elephant Indian White Snuff jest podobne do Dholakia White. Jednak zażywając obie dzisiaj, doszło do mnie, że jest w tych dwóch tabakach pewna różnica. Byłem święcie przekonany, że oba wyroby to ten tam myk, ta sama rodzina przypalona słońcem gorących Indii, gdzie mityczni bogowie mają głowy słoni, lub niewyobrażalnie wiele rąk.

Może powinienem zacząć tak właściwie od tego, że mój "słonik" ma już kilka lat i może już jego walory po tym czasie zanikły... Co jak na kraj swojego pochodzenia jest zupełnie dziwne, bo tabaki z Indii zawsze kojarzą mi się i kojarzyć będą z długoterminowym czasem spożycia, gdzie zapach zawsze w tabakierce ten sam i kolor wiecznie czarny. Ganeśa! Bogu o słoniowej głowie dodaj mi szczęścia! Co dzierżysz księgę, dodaj mi mądrości! Twój brzuch tłuściutki jest, ale nie amerykański, dobrobytu i pomyślności mi niechaj życzy! A Twój kieł, topór i trąba, co fallistyczność symbolizuje, niechaj seksualny weekend mi powróży! To ostanie szczególnie, ale te pierwsze, żeby przyszli konsumenci "białego słonia" mieli pewność co kupują. Powiedziałbym amen, ale nie wiem co się w religii hinduskiej mawia (a mam kilka książek dotyczących mitologii świata - taka odskocznia od tabaki), więc powiem - niechaj na zapomnianego, lecz najważniejszego z bogów Indii mym zdaniem, Brahmę, takowoż będzie.

Słynny słoń jest pakowany w 35 gramową metalową, walcową puszeczkę. Jest to oczywiście na korzyść, jeśli patrzę na inne opakowania oferowane przez induskich producentów i oczywiście sprzedawanych na tym rynku. Chociaż zdaje mi się, że w tym regionie świata bardziej dominują dziwnie okrągłe plastikowe opakowania lub metalowe zawinięte w papierową etykietę. Jednak patrząc okiem kolekcjonera, jest to pewien krok naprzód wśród opakowań z Indii (bo tylko jeszcze 6 Photo mam tylko i wyłącznie metalowe, ale to i tak od, może, 2006 roku zaczęli tak robić). Z drugiej też strony, opakowanie 41 Elephant jest najnudniejszym z tego kraju jakie mam, bo kiedy wszystkie swymi kolorami błyszczą, ten tutaj powalczyło tylko różnymi odcieniami pomarańczy i wizerunkiem białego słonia (dość kiczowatego, bo wygląda jak słonio-pancernik, elephant-tank). Ale patrząc jeszcze z zupełnie innej strony, to gdybym był w Indiach i wśród tych wszystkich kolorowych opakowań miałbym wybrać jakieś, to właśnie "słoń" wyróżniałoby się najbardziej - choć kiczowato - bo to raczej oczywiste. Z prostotą do konsumenta!

W sumie na tym mógłbym skończyć swój opis, bo niewiele mam do opowiedzenia o aromacie. Tabaka ta jest pylista, ale wcale nie jest przy tym mocna - jak to możliwe? Nie mam bladego pojęcia. Pewnie przez to, że odleżała jakiś czas - bo jak czytam opisy innych, to stwierdzają oni, że jest strasznie mocna. Może rzeczywiście te kilka lat temu była, skoro porównywałem ją do Dholakii. Mimo wszystko na dzień dzisiejszy to jest ta główna różnica, która oddziela od siebie 41 Elephant Indian White od Dholakia White. Choć mimo wszystko aromaty tych dwóch tabak są do siebie tam samo podobne. Zażyjesz, poczujesz coś ziołowego i szybko wszystko zniknie. Myślę, że to przez ten ułomny aromacik wziął się mit, o tym, że "słonik" jest ziołowy. Niestety nie mam pewności co do tego i jedynym dowodem na to jest Namraty Dholakii, która w prywatnej rozmowie powiedziała mi, że "biały słoń" jest tytoniowy, tak właśnie mi się wydaje.

Jednak, gdybym skontaktował się z producentem, mam nadzieję, że ten mit rozwieję. Wtedy też swój opis zedytuję.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- kolekcjonersko: TAK
- konesersko: TAK, bo ciekawy gatunek
Minusy Tabaki
- do ogólnego zażywania: niespecjalnie
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
Ocena ogólna 
 
4.1
Ocena smaku 
 
4.0
Ocena opakowania 
 
4.5

Super gratka dla kolekcjonera ;)

Z tą tabaką spotkałem się pierwszy raz na zlocie ASG w Nysie. Kolega miał, poczęstował. Wziąłem w dwa palce malutką pajdę z tej charakterystycznej puszki. Byłem wtedy zmęczony, właśnie przeszedłem parę dobrych kilometrów z wyposażeniem wojskowym. W obie dziurki po "pajdzie". Aż mnie obróciło, gdy ją poczułem. To była taka moc, która od razu niemalże mnie obudziła. Wtedy zapytałem gościa, co to za diabeł. Niedługo potem, mailowo, kolega ten sprowadził mi puszkę owej tabaki przez swojego znajomego, bodaj z Rosji, jak mówił. Z przesyłką zapłaciłem mu 80zł. I był to jeden z tych lepszych zakupów. Puszkę mam już od 2 bądź 3 lat i nie opróżniłem jej nawet w 1/100 części. Każdy z moich znajomych, który tylko ją wącha - odsuwa się i kicha. Gdy ich częstuję, wyklinają mnie od wariatów i wyzywają moją tabakę od diabłów. Fakt faktem, jest to na pewno najmocniejsza tabaka, z jaką miałem do czynienia. Za nic nie żałuję pieniędzy, które za nią zapłaciłem. Dziś używam jej do tworzenia różnych miksów, ale używam jej naprawdę mało. Zdecydowanie polecam!

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- niesamowicie mocna;
- świetna do miksów;
- bardzo wydajna;
Minusy Tabaki
- może trochę "za mocna";
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
(Updated: Czerwiec 22, 2011)
Ocena ogólna 
 
5.0
Ocena smaku 
 
5.0
Ocena opakowania 
 
5.0

Sproszkowana rękawica bokserska

Z tą tabaką miałem styczność tylko raz więc opisać mogę tylko pobieżnie.
Jest to tabaka ziołowa dostępna na terenie Indii i azjatyckiej części Rosji. W Polsce prawie niemożliwa do dostania. Wyprodukowana jest z bliżej nieokreślonego gatunku "czegoś", równie dobrze może to być stare plastikowe krzesło doprawione chlorem. Jest to najmocniejsza tabaka jaką tabaczył mój nos. W smaku nie wyczuwa się żadnych znanych z tradycyjnych tabak zapachów jak nutka czekolady, mentolu etc. Właściwie nie mam zielonego pojęcia jaki to smak. Po zaciągnięciu pozostawia (poza morzem łez, chwilowym bezdechem i lejącym nosem) uczucie jakby wyszło się z basenu, właściwie zaciągnięcie się czystym chlorem właśnie tak sobie wyobrażam.
W brew pozorom nie jest to wszystko dla mnie minusem. Co prawda stworzył to chyba sam szatan, i do końca nie wiem czy wszystkie składniki tej tabaki są legalne w Polsce, lecz daje ona strasznego "kopa". Mocne ocucenie coś jak wstanie z rana i walnięcie się w głowę z całej o ścianę czy niski sufit - od razu stawia na nogi. Przy czym idealnie wręcz oczyszcza zatoki aż do cna.
Największą jej zaletą jest to że puszeczka jest b.duża jak na moc. Mówi sam za siebie fakt iż częstował mnie ją ktoś kto miał od roku tą puszeczkę i nawet połowy nie opróżnił. Jest to związane z minimalnymi ilościami w jakich się ją bierze. Jeśli ktoś lubi wyzwania i natury technicznej (jak sprowadzenie) i mentalnej (odwaga) to szczerze polecam!

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
-Super mocna
-Oczyszczająca
-Daje "kopa"
-Nigdy się nie kończy
Minusy Tabaki
-Dla większości ludzi za mocna
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
9 rezultat(y) - wyświetlane 6 - 9  
1 2