redakcja@top25snuff.com
gg: 5100723
fbde5237d004e87f1b284f362bfe6a35.jpg

41 Elephant Indian White Hot

FilekFilek   Kwiecień 26, 2010  
 
0.0
 
3.5 (9)
49329   0   0   0   0   1

Recenzje użytkowników

9 reviews

 
(2)
 
(3)
 
(2)
 
(2)
1 star
 
(0)
Ocena ogólna 
 
3.5
 
3.4  (9)
 
4.0  (9)
Access restricted to members. To continue register or
Powrót do pozycji
9 rezultat(y) - wyświetlane 6 - 9  
1 2  
Sortowanie 
 
Ocena ogólna 
 
3.0
Ocena smaku 
 
3.0
Ocena opakowania 
 
3.0

41 Elephant Indian White Snuff

Dziwnie się czuję zażywając po raz kolejny "mityczną" tabakę znaną wśród wielu for internetowych jako "biały słoń". Jego mityczność polega w głównej mierze na fakcie, że wiele osób uważa, że jest to niesamowita tabaka, która została stworzona tylko z ziół, czyli zupełnie bez tytoniu. Czyżby niesamowita namiastka tabaki z Indii? Dziwnie się czuję z zupełnie innego powodu. Pamiętam, że kilka lat temu zarzekałem się, że 41 Elephant Indian White Snuff jest podobne do Dholakia White. Jednak zażywając obie dzisiaj, doszło do mnie, że jest w tych dwóch tabakach pewna różnica. Byłem święcie przekonany, że oba wyroby to ten tam myk, ta sama rodzina przypalona słońcem gorących Indii, gdzie mityczni bogowie mają głowy słoni, lub niewyobrażalnie wiele rąk.

Może powinienem zacząć tak właściwie od tego, że mój "słonik" ma już kilka lat i może już jego walory po tym czasie zanikły... Co jak na kraj swojego pochodzenia jest zupełnie dziwne, bo tabaki z Indii zawsze kojarzą mi się i kojarzyć będą z długoterminowym czasem spożycia, gdzie zapach zawsze w tabakierce ten sam i kolor wiecznie czarny. Ganeśa! Bogu o słoniowej głowie dodaj mi szczęścia! Co dzierżysz księgę, dodaj mi mądrości! Twój brzuch tłuściutki jest, ale nie amerykański, dobrobytu i pomyślności mi niechaj życzy! A Twój kieł, topór i trąba, co fallistyczność symbolizuje, niechaj seksualny weekend mi powróży! To ostanie szczególnie, ale te pierwsze, żeby przyszli konsumenci "białego słonia" mieli pewność co kupują. Powiedziałbym amen, ale nie wiem co się w religii hinduskiej mawia (a mam kilka książek dotyczących mitologii świata - taka odskocznia od tabaki), więc powiem - niechaj na zapomnianego, lecz najważniejszego z bogów Indii mym zdaniem, Brahmę, takowoż będzie.

Słynny słoń jest pakowany w 35 gramową metalową, walcową puszeczkę. Jest to oczywiście na korzyść, jeśli patrzę na inne opakowania oferowane przez induskich producentów i oczywiście sprzedawanych na tym rynku. Chociaż zdaje mi się, że w tym regionie świata bardziej dominują dziwnie okrągłe plastikowe opakowania lub metalowe zawinięte w papierową etykietę. Jednak patrząc okiem kolekcjonera, jest to pewien krok naprzód wśród opakowań z Indii (bo tylko jeszcze 6 Photo mam tylko i wyłącznie metalowe, ale to i tak od, może, 2006 roku zaczęli tak robić). Z drugiej też strony, opakowanie 41 Elephant jest najnudniejszym z tego kraju jakie mam, bo kiedy wszystkie swymi kolorami błyszczą, ten tutaj powalczyło tylko różnymi odcieniami pomarańczy i wizerunkiem białego słonia (dość kiczowatego, bo wygląda jak słonio-pancernik, elephant-tank). Ale patrząc jeszcze z zupełnie innej strony, to gdybym był w Indiach i wśród tych wszystkich kolorowych opakowań miałbym wybrać jakieś, to właśnie "słoń" wyróżniałoby się najbardziej - choć kiczowato - bo to raczej oczywiste. Z prostotą do konsumenta!

W sumie na tym mógłbym skończyć swój opis, bo niewiele mam do opowiedzenia o aromacie. Tabaka ta jest pylista, ale wcale nie jest przy tym mocna - jak to możliwe? Nie mam bladego pojęcia. Pewnie przez to, że odleżała jakiś czas - bo jak czytam opisy innych, to stwierdzają oni, że jest strasznie mocna. Może rzeczywiście te kilka lat temu była, skoro porównywałem ją do Dholakii. Mimo wszystko na dzień dzisiejszy to jest ta główna różnica, która oddziela od siebie 41 Elephant Indian White od Dholakia White. Choć mimo wszystko aromaty tych dwóch tabak są do siebie tam samo podobne. Zażyjesz, poczujesz coś ziołowego i szybko wszystko zniknie. Myślę, że to przez ten ułomny aromacik wziął się mit, o tym, że "słonik" jest ziołowy. Niestety nie mam pewności co do tego i jedynym dowodem na to jest Namraty Dholakii, która w prywatnej rozmowie powiedziała mi, że "biały słoń" jest tytoniowy, tak właśnie mi się wydaje.

Jednak, gdybym skontaktował się z producentem, mam nadzieję, że ten mit rozwieję. Wtedy też swój opis zedytuję.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- kolekcjonersko: TAK
- konesersko: TAK, bo ciekawy gatunek
Minusy Tabaki
- do ogólnego zażywania: niespecjalnie
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
Ocena ogólna 
 
2.2
Ocena smaku 
 
2.0
Ocena opakowania 
 
3.0

Słoń w składzie porcelany

Biały Słoń, to dla mnie zagadka. Tabaka robiona jest z tytoniu, dodatków aromatycznych i basta. Najjaśniejsze tytoniowe tabaki, to chyba toasty a przy słoniu to i są one całkiem ciemne. White Elephant jest biały, ale w jaki sposób osiągnięto z choćby złotego tytoniu taki kolor - nie wiem. Myślę, że wolę nie wiedzieć, bo o ile kilka indyjskich tabak lubię, tak nad ich procesem produkcji staram się nie rozmyślać.

Słoń jest biały, jest suchy, jest zmielony na pyliście pylisty pył i smakuje jak pieprzny gips. Może, gdyby tabaka była bardziej wilgotna i grubo mielona, dałoby się wyczuć coś jeszcze. Połowę mojej puszki wymieszałem z całym opakowaniem Dholakii sparrow cool i dzięki temu mam mocną tabakę, przyjemniejszą w zażywaniu i posiadającą aromat. To jedyne zastosowanie dla tej tabaki jakie do mnie przemawia - mieszanki.

Ciężko mówić tutaj o przyjemności zażywania, ciężko mówić o łatwości zażywania. Ten snuff większość potraktuje jako jednorazowy eksperyment. Swój egzemplarz dostałem w prezencie, jednak gdybym kupił tą tabakę, byłbym strasznie zawiedziony, że nie zainwestowałem pieniędzy w jakikolwiek inny - lepszy - produkt.

Na koniec słynna moc Białego Słonia. Nie jestem przekonany, czy tabaka zawiera nikotynę w tak dużej ilości jak się wydaje. Każdy, kto doświadczył działania nikotyny np. w takim Vikingu Dark szybko zorientuje się, że w przypadku słonia, nie do końca otrzymuje się to samo. Pisałem do 41 Photo Snuff w sprawie słonia, czy zawiera nikotynę, czy to w ogóle tabaka tytoniowa, itd. Niestety nie doczekałem się odpowiedzi, więc jego skład i ilość nikotyny pozostaje zagadką. Osobiście nie mam zamiaru tej tabaki kupować, gdy na rynku jest tyle wspaniałych aromatów dających prawdziwą przyjemność podczas zażywania.

Tabaka dla tych, którzy wolą ilość nad jakość lub masochistów.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
+ moc (nikotynowa?)
+ nadaje się do wzmacniania/uzupełniania własnych mieszanek
Minusy Tabaki
- brak aromatu posmak gipsu/talku
- zbyt drobno zmielona
- prawie zero wilgotności
- słaba i nieszczelna puszka
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
Ocena ogólna 
 
2.5
Ocena smaku 
 
2.0
Ocena opakowania 
 
4.5

Biały Gips

Pracowałem kiedyś na budowie przy kładzeniu gładzi, gipsu. Nie raz z chłopakami jak szlifowaliśmy ściany w powietrzu unosił się kurz gipsu. Wychodziliśmy później na dwór i strasznie dłubaliśmy w nosach i smarkaliśmy. Taka też jest tabaka biały słoń. Dla mnie tabaka nie jest mocna, ona powoduje tylko odruch znajomy jak ktoś się nawciąga kurzu. Smak jest identyczny. Moje pytanie: Z czego to jest zrobione? Bo mam wrażenie że to zwykły zmielony gips. W nos nie gryzie, tylko w gardło. Aby jednak nie być ignorantem docenię bardzo ładną puszkę, ale to co się w niej kryje o zgrozo... Następnym razem oproszę sąsiada o przywiezienie takiego "towaru" z budowy.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
Dusi
Ładna "puszka"
Minusy Tabaki
Pudełko przykryte plastikiem wewnętrz (ciężko otworzyć za pierwszym razem)
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
Ocena ogólna 
 
2.2
Ocena smaku 
 
2.0
Ocena opakowania 
 
3.0

White elephant

Miałem okazję spożyć dosyć świeży egzemplarz 'Białego Słonia'.
Potwierdzam legendy, które krążyły o mocy tego specyfiku. Mam poważne wątpliwości, czy do produkcji tej tabaki został użyty tytoń - ma konsystencję gipsu, jest pylista, sucha,o biało-burej barwie.
zażycie - nawet po małej ilości odrzuca do tyłu, powoduje(przynajmniej u mnie) kaszel, czyści nos brutalnie, zostawiając po sobie odór chloru(pamiętam raz na basenie zakrztusiłem się wodą - podobne wrażenie miałem po 'Słoniu').

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
-dla kolekcjonera - obowiązkowa pozycja!
-sponiewiera bardziej niż Red Bull i Spartan GH, co zasługuje na słowa uznania
-ilość. puszka 30 gram, ale...
Minusy Tabaki
-...jest tak bezpłciowe i biedne że początkowo odstrasza (mi przypomina stare bollywoodzkie produkcje)
-jest jej za dużo (chociaż gdyby uznać to za inwestycję w przyszłość to jest to bez wątpienia zaleta)
-konsystencja
-pylistość
-brak jakiegokolwiek aromatu (chyba że ktoś kocha zapach chloru)
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
9 rezultat(y) - wyświetlane 6 - 9  
1 2