redakcja@top25snuff.com
gg: 5100723
fbde5237d004e87f1b284f362bfe6a35.jpg

Temptation Purple Passion Hot

AdministratorAdministrator   Wrzesień 24, 2009  
 
0.0
 
4.1 (4)
6154   0   1   0   0   0
 

Informacje o tabace

Producent
Dholakia Tobacco pvt Ltd

Parametry tabaki

Waga tabaki
4g.
Opakowanie
plastikowe

Dholakia Tobacco pvt Ltd

Recenzje użytkowników

4 reviews

Ocena ogólna 
 
4.1
Ocena smaku 
 
4.1  (4)
Ocena opakowania 
 
4.0  (4)
To write a review please register or
Ocena ogólna 
 
4.0
Ocena smaku 
 
4.0
Ocena opakowania 
 
4.0

Bez ambicji...ale smacznie

Na widok takich cudów od Dholakii, jak opisywana właśnie Purple Passion, konserwatywni miłośnicy tabaki mogą dostać zawału serca. Produkt o aromacie marakui?? Można by rzec, iż to prawie tabaczane świętokradztwo. Osobiście jednak muszę powiedzieć, że ciekawią mnie tego typu "wynalazki". Seria produktów Dholakii opatrzonych dopiskiem Temptation, Blast! czy też Wow!, to zupełnie inny tabaczany świat niż ten, który doskonale znamy. Pełen jest nietuzinkowych aromatów, których w żadnej innej tabace nie spotkamy. Nie zdziwię się wcale, gdy w niedalekiej przyszłości powstanie produkt o aromacie np. krewetek.
Całkiem ładne są te 4g, plastikowe pudełeczka Dholakii. Dzięki swoim gabarytom doskonale sprawdzają się w terenie, tzn. podczas zażywania poza domem. Purple Passion wbrew pozorom wcale nie ma etykiety koloru purpury, prędzej powiedziałbym iż jest to barwa buraczkowa. Centralna pozycję u góry zajmuje nazwa serii. Niżej, po prawej stronie mamy dwa owoce marakui, z czego jeden jest przekrojony na pół. Żeby nie ten szczegół, można by pomylić ten egzotyczny owoc z ziarnami kawy :) U dołu widnieje natomiast właściwa nazwa tabaki. Generalnie o tabakierze raczej nie da się powiedzieć nic złego. Chyba, że ktoś uzna za mankament małą pojemność. Z drugiej strony jest to też zaleta-nie zdąży się znudzić.
Proszek jest ciemnobrązowy i średnio zmielony. Wilgotność też określiłbym raczej jako średnia. Po wciągnięciu tabaka wydaje się odrobinę szorstka i delikatnie drapie ścianki nosa. Jest to jednak tylko błahostka, która w żaden sposób nie wpływa na odbiór tego wyrobu.
Co prawda nigdy nie dane mi było spróbować marakui jako takiej, ale znam całkiem dobrze ten smak z soków. I takie jest właśnie pierwsze odczucie po zażyciu-smakuje jak sok z egzotycznych owoców. Nie tylko marakuja, ale też po trosze granat, mango, papaja. Krótko mówiąc mega miks. Po krótkiej chwili wszystko to przechodzi w jeden wyraźniejszy, jagodowo-winogronowy zapach. Bez większego wysiłku można odszukać także woń bazy tytoniowej, która sama w sobie jest słodka i przyjemna(czyżby Virginia?) Szkoda, że wszystko tak szybko przemija i po jakimś czasie w nosie pobrzmiewa jedynie słodki posmak.
Purple Passion najlepiej sprawdza się jako "przerywnik" pomiędzy sesjami z jakimiś poważniejszymi tabakami. Nie sądzę aby stała się ona dla kogoś tą jedyną, ulubioną, którą pochłaniałoby się w tempie 4g tygodniowo. Nie zmienia to jednak faktu iż jest to wyrób bardzo solidny, przyjemny i łatwy w odbiorze. Wszakże nie każda tabaka musi być ambitna, jak nie przymierzając Elmo's Reserve.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
-egzotyczny aromat
-smaczny tytoń
-całkiem przyjemna dla oka tabakiera
-praktyczne i poręczne pudełko
Minusy Tabaki
-zapach szybko przemija
-od biedy można się czepić małej pojemności
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
(Updated: Marzec 29, 2012)
Ocena ogólna 
 
3.6
Ocena smaku 
 
3.5
Ocena opakowania 
 
4.0

Kolejny Drink

Od razu wspomnę o tytoniu – Dholakia dobrze wybrała, czy raczej przygotowała tytoń do tych dziwnych serii produktów jakimi są tabaki sygnowane „podmarką” Temptation. Słodki i łagodny. Mimo, że wydaje się, że przez Indie to on tylko „przejechał” to pasuje do tych niewymagających tabak. Są w sumie jak drinki – do rozsmakowywania się sięga się po „czystsze” alkohole bez „maskujących” dodatków. Jest to składnik, który dobrze się spisuje racząc w przystępny sposób swoimi najlepszymi cechami.
Niestety przyjemność jest trochę krótka i z jakiegoś powodu nie czuję „pokusy” jaką sugeruje nazwa „Temptation”. Trochę to wynika z oczekiwań jakich nabiera się tuż po zażyciu. Za każdym razem mam wrażenie, że smak nie zmieni się i nie osłabnie z biegiem czasu.
Purple Passion to kolejna tabaka, której smak opiera się na alkoholowym napoju. W odróżnieniu od, dajmy na przykład, Cola Champagne połączenie nie jest takie dziwne, bo przepisy na drink „z tabaki” można znaleźć w internecie. Nic odważnego, ale…
Składniki drinka nadające smak to sok grejpfrutowy, sok z białych winogron, cukier puder i cytryna. Czy to przypomina marakuję narysowaną na etykietce – nie wiem. Nie piłem ani drinka ani nie jadłem tego owocu.
Zaraz po zażyciu czuć tytoń, na mój nos dodatkowo dosłodzony (ale tak ma być!). Prawie od razu wyłania się soczysty owoc – trochę kwaśny, ale łagodny. Wydaje się, że są tu owoce z drinka albo… po prostu marakuja. Jednak biorąc pod uwagę całokształt napoczątku smak „skręca” bardziej w kierunku winogron, choć jest tu pewna askamitna nutka w której słodycz i kwaśność owocu się trochę rozpływa, a na koniec znika. Jakakolwiek „goryczka” to obecność tytoniu, choć może warto „podciągnąć” to pod grejpfrut (albo cechę marakuji).
Odwzorowanie jest bardzo dobre (piłem kiedyś sok o smaku marakuji i jadłem owoce „składowe” drinka – to chyba wystarczy na taki osąd). Ciekawe w jakim stopniu tytoń wpływa na smak, a w jakiej są to inne dodatki. Zaleta jest taka, że nawet jak dodatki słabną to tytoń cały czas jest wyczuwalny.
Skracając: najpierw winogrona, potem mango, grejpfrut, czy „jakiś” mleczny ton, a przez cały czas tytoń. Nie wiem w jaki sposób uzyskano ten intrygujący dodatek, ale to sedno smaku bez którego ta tabaka nie mogłaby być tym, czym jest.
Z początku można naprawdę zaciekawić się smakiem i zacząć go mocno analizować – taka owocowa „składanka”.
Z jednej strony dużo superlatyw, ale… Jak wspomniałem nie ma tu tego „czegoś”, choć spróbować warto. Mimo wszystko będzie 4, choć moje ogólne wrażenia oceniłbym na jakieś 2.5-3.
Purple Passion nadaje się na odskocznię, bo jest „łatwa”, ale może się szybko znudzić. Jak dla mnie brakuje jej trochę charakteru i warto mieć pod ręką jeszcze coś innego, żeby się nie znużyć.

Konsystencja: sucha, drobnozmielona (lecz nie na całkowity pył!) o przyjemnym dla oka brązie. :) Przyjazna dla nosa.
Tabakierka schludna z estetyczna naklejka, choć niezbyt wyszukana. Przypomina trochę opakowania ozon cherry, czy spearmint, lecz jest trochę "zowalizowana". Funkcjonalna i praktyczna - w zasadzie nie ma się czego czepić. "Zabezpieczona" też jest folią.

Podziękowania dla kolegi Byka. :-)
edit: zdecydowałem się jednak na 3.5 - przyjemność płynąca z zażywania jest na tyle znacząca, że musiałem ją bardziej uwzględnić.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- owocowe smaczki
- tytoń
- ciekawy produkt
- tabakierka jest w porządku
- lubiącym "serię" Temptation posmakuje
Minusy Tabaki
- raczej do sporadycznego zażywania
- jakaś taka "niecharakterna"
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
(Updated: Styczeń 22, 2011)
Ocena ogólna 
 
4.8
Ocena smaku 
 
5.0
Ocena opakowania 
 
4.0

Temptation Purple Passion

Jak na Dholakię przystało, tabakierka jest mała, a zawartość drobno zmielona i sucha.
Smak tabaki bardzo ciekawy, aromat jest tak intensywny, że było go czuć już przed otworzeniem tabakiery. Ciężko określić, z czym można porównać smak tabaki, ale na pewno jest to mix fioletowych owoców. Aromat bardzo długo utrzymuje się w nosie, dlatego aż przykro się robi, że tabakierka jest taka mała :) Tabaka godna polecenia.

Podsumowanie o tabace

Zalety tabaki
- świetny smak
Minusy Tabaki
- mała tabakiera
Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
(Updated: Styczeń 22, 2011)
Ocena ogólna 
 
4.0
Ocena smaku 
 
4.0
Ocena opakowania 
 
4.0

W życiu każdego człowieka (nawet takiego konserwatysty, jak ja) przychodzi czas, że chce troszkę poeksperymentować.
Serie "Temptation" i "WoW!" są dobrym wyborem, jeśli szukamy czegoś innego.
Wynalazki smakowe Hindusów, to coś, co przypadło mi do gustu, jednak nie są to produkty do codziennego kosztowania.
Temptation Purple Passion to smak pierogów z jagodami, innego dnia to granaty i fiołki, innego dnia znowu świeżo zerwane śliwki węgierki.
Nie udało mi się jeszcze ostatecznie określić konkretnego smaku.
Najczęściej są to jednak pierogi z jagodami.
Doznanie rzeczywiście bardzo sympatyczne, choć jest dość mdła, więc nie każdemu podpasuje.
Mimo wszystko - kolejny produkt z tej serii, z którego jestem naprawdę zadowolona i polecam :)

Czy ta recenzja była dla Ciebie pomocna? 
e-max.it: your social media marketing partner